środa, 10 czerwca 2015
Rozdział Piąty.
Po wspólnej spędzonej nocy z Sell czułem , się zajebiście . Kurde nigdy tak się nie czulem . Na jej widok serce szalało mi jak pojebane , chyba się w niej zabujałem i to mega :D
Leżałam i patrzyłam jak Justin się porusza po pokoju , udawałam że jeszcze śpie . Nagle ktoś całował mnie w policzek , zamruczałam cicho i otworzyłam oczy .
Dzień Dobry Mała - powiedział Justin uśmiechnięty i szczęśliwy
Hej Duży - powiedziałam i pocałowałam go .
Mmmm tak możesz mnie witać - powiedział i się zaśmiał
A Ty mnie całusami - powiedziałam i wstałam , ubrałam jego koszulkę . Poszłam do ubikacji .
Po 20 minutach wyszlam umyta i ubrana , na łóżku siedział Justin tez ubrany i uśmiechnięty . Na mój widok wstał i pocałował mnie w czoło , uśmiechnęłam się promiennie . Zeszliszliśmy na dół, gdzie byli Justina znajomi z gangu . Jak mnie zobaczyli zaniemówi . Podeszliśmy do nich i Justin powiedział .
- Siema słuchajcie Sel jest z nami w tej branży i jest moją kobieta wiec macie na nią uważac jasne ? - zapytał
- Siemka pewnie jej włos nie spadnie z głowy - powiedzieli razem na co się zaśmiałam . Justin spojrzał na mnie i pocałował mnie namiętnie , na co moje libido skoczyło raptownie .
Siedzieliśmy wszyscy w salonie i powiedziałam o wszystkim i czułam ulgę , ponieważ mogłam wszystko powiedzieć , Justin mnie obejmował i czułam się bezpiecznie w jego ramionach .
Po tym wszystkim zadzwonił mój telefon zobaczyłam ze to mój szef a zarazem ojciec , odrzuciłam połączenie skrzywiłam się trochę , co nie uszło uwadze reszce .
- ej Sell co jest ? - zapytał Justin .
- Nic mój szef a zarazem ojciec dzwoni co chwile - powiedziałam i wstałam
- ej kruszyko daj ja odbiorę - powiedział i wziął mój telefon .
Po chwili usłyszeliśmy krzyki Justina . Wstaliśmy i ja pobiegłam do kuchni . Stał zły jak osa , nie wiedziałam co zrobic wiec do niego podeszłam od tyłu i przytuliłam się . Czułam jak się rozluźnia i uspokaja.
- Kochanie mamy problem ten sukinkot jedzie po ciebie , musimy cię ukryc . - powiedział
- Nie Justin nie zostawie cie , nie moge cie tu samego zostawic - powiedziałam i płakałam
- Shhh malutka nic mi nie bedzie obiecuje ważne abyś była bezpiczna kochanie - powiedział i przytulił mni do siebie .
Czelakiśmy na rozwój wydarzeni co odwali mój pojebany ojczule a zarazem szef ....
Cześć kochani przepraszam że tak długo tu nie pisałam ale , złamałam sobie noge itp miałam małe problemy zdrowotne wiec nie było na to czasu aby tu zajrzeć , jeszcze raz was kochani przepraszam .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz